poniedziałek, 16 września 2013

17 września Pamiętnik Sandie

17 Września pamiętni Sandie.
Dzisiaj zacznę od tego co mi się śniło. Po prostu ciemność,płacz dziewczyny i krzyki.To było straszne,tak jakby ktoś zrobił jej krzywdę. Obudziłam się cała zdyszana i mokra. Pierwsze co zrobiłam to obudziłam Katie.
-Katie wstawaj.
-co? Co jest?-wymamrotała
-idziesz się umyć? Bo niedługo zaczynają się lekcje.
-ok
Wywlokła się z łóżka i poszłyśmy wziąć prysznic.O dziwo nic się nie stało. Poszłam do pokoju i ubrałam mundurek.
-co mamy pierwsze?-  zapytałam
-chemie- powiedziała
-O nie jeszcze z ty bufonem! - powiedziałam,a Katie lekko się uśmiechnęła
-A pamiętasz że, dzisiaj zostajemy po lekcjach?
-Tak z Fabianem i Nathanielem.
Katie przez chwile patrzała zdziwiona
-Hallo ziemia do Katie wszystko ok
-Tak-wymamrotała ale i tak jej nie wierzyłam. Na razie jak nie chce mówić to nie. Wszystko w swoim czasie.No więc lekcji to chyba nie muszę opowiadać same nudy bla bla. Nadeszła pora obiadu, chciałam usiąść z Fabianem ale Katie chyba znów pokłóciła się z Nattem. Więc wolałam usiąść z Katie. Gadałyśmy sobie, śmiałyśmy się i żartowałyśmy.
-Za 5 minut mamy być w sali 06- powiedziałam
-Już tak szybko?
-No niestety chodź
Poszłyśmy do sali .Chłopacy siedzieli już w ławkach. Posłałam uśmiech Fabianowi ,gdy wchodziłam do sali .Katie wolała usiąść na drugim końcu sali. Nauczyciel coś tłumaczył ale nie słuchałam go. Potem zostawił nas na godzinę samych i poszliśmy do pokojów. Przebrałam się i Fabian wysłał mi eska:
-spotkajmy się za 5 minut koło mojego pokoju.
-ok- odpisałam mu.
Powiedziałam Katie że idę się przejść i wyszłam z pokoju. Byłam szczęśliwa że prawie codziennie się spotykamy.Zauważyłam wiele nas łączy . No więc poszłam pod jego pokój i poszliśmy się przejść. Rozmawialiśmy na różne tematy, dowiedziałam się ze też gra a fortepianie. Następnie szliśmy w milczeniu i poczułam jak jego palce dotykają mojej dłoni.Chyba zrobiłam się czerwona. Było fajnie ale podbiegła do nas Nathalia .czego ona chce?.
-hej Sandie pomożesz mi z historią ?Słyszałam ze jesteś dobra, a ja potrzebuje pomocy. Szczególnie ze mam twój zeszyt.
Dała mi do zrozumienia ze ma mój pamiętnik. Wiedziałam co zrobię
-jasne- powiedziałam zdenerwowana- muszę lecieć -powiedziałam do Fabiana
Uwaga przytulił mnie na pożegnanie. Stałam nie ruchomo, byłam strasznie zdziwiona
-Jak coś to jesteśmy pod telefonem.
-a skoro mowa o telefonie to dasz mi swój numer?- powiedziała Nathalia
-Nie może. Przecież musisz uczyć się historii-powiedziałam a Fabian lekko się uśmiechnął do mnie
-Pa- powiedział patrząc na mnie i poszedł w stronę szkoły .Z Nathalią szłam w milczeniu aż do pokoju .Gdy tylko weszłyśmy krzyknełąm:
-ty suko!- I rzuciłam się na nia Gdy Katie usłyszała co się stało wziełą moją stronę i Nathalia chyba się wystraszyła. Oddała mi moje rzeczy. Potem gadałyśmy, odrobiłyśmy lekcje i poszłyśmy się umyć. Pod prysznicem ułyszałam płakanie dziewczyny ale nikogo nie wiedziałam.Już wiedziałam ze to nie będzie spokojna noc.Powieki same mi się zamykają.Dobranoc.
Marakuja.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz