24 Wrzesień pamiętnik Sandie.
Hej tu znowu ja. Ranka chyba nie muszę opisywać, był zwyczajny. Wzięłam prysznic i poszłam z Katie na stołówkę.Po drodze spotkałyśmy Fabiana i Nathaniela.
-Hej-powiedziałyśmy
-Hej- odpowiedzieli
-Kup kawę, a ja poczekam w klasie-szepnęła mi do ucha.
-ok-powiedziałam i poszła
Nathaniel poszedł ze swoim śniadaniem do stolika, a ja poszłam kupić kawę
Fabian stał przede mną.
-Musze się odwdzięczyć za wczorajsze wypicie ci kawy.
-Fabian to był tylko łyk.
Ale i tak mnie nie posłuchał, kupił trzy kawy .Podał mi jedną.
-proszę-powiedział i podał mi kubek.
-Dziękuje- powiedziałam z uśmiechem
Podeszliśmy do stolika przy którym siedział Natt
-Idziesz?-zapytał Fabian
-Nie, później do was dołączę.
-ok -powiedział brązowo włosy .
Poszliśmy wolnym krokiem do klasy.
-zapomniałam ci wczoraj napisać co się stało.
-A no tak. Co się stało?
-Nathalia zabrała szkicownik Katie no i wynikła z tego awantura. Gdybyś widział jak Katie wylała wodę na jej głowę
-Wyobrażam sobie-powiedział lekko się śmiejąc
przed wejściem do klasy spytał:
-Sendie pójdziemy na spacer po naszej karze?-powiedział nieśmiało
-Pewnie- powiedziałam z uśmiechem
-Super to jesteśmy umówieni-powiedział i podał mi drugi kubek i zajął miejsce w ławce
-Trzymaj-powiedziałam do Katie podając jej kubek z kawą
-Dzięki- powiedziała
Pierwsza lekcje. Historia. Czekałam na to co napisałam .Zrobiłam świetną prezentację i myślę ze dostane dobra ocenę. Ale jako pierwsza zgłosiła się Nathalia. Zobaczyłam że ukradła mi prezentacje.
-Ty Suko!
-Co to za słownictwo?-zapytała nauczycielka
-ona zabrała mi prezentacje!
-Nie prawda!-zaprzeczyła
-Tak? To opowiedz o niej bez patrzenia w komputer!
-Dobrze ,tak będzie sprawiedliwie- powiedziała nauczycielka,Oczywiście ja tylko coś wiedziałam i do stałam 5 .Ostatnia lekcja była w bibliotece. Mieliśmy napisać w parach wypracowanie na dowolny temat. Z Katie ustaliłyśmy ze napiszemy o starych gazetach szkolnych. Natrafiłyśmy na coś dzwnego Artykuł na temat pokoju numer13. Z którego wynikało że, co jakiś czas znikały z niego lokatorzy. Przestraszyłyśmy się i postanowiłyśmy zagłębić temat ale zadzwonił dzwonek i musiałyśmy wyjść z Biblioteki .Ale postanowiłyśmy ze jutro po lekcjach tu przyjdziemy. No więc nic nowego. Poszłyśmy się przebrać, coś zjeść i nadeszła kara. Tym razem zostaliśmy na godzina sami i mogliśmy sobie pójść. Przed wyjściem Fabian zapytał:
-Idziemy?
-Tak-odpowiedziałam.Poszliśmy na spacer, spacerowaliśmy dobre 2 godziny.
-Fabian wracajmy już .Mamy zadany Francuski na jutro.
-ok-powiedział.
W drodze powrotnej Fabian niepewnie złapał mnie za rękę i spojrzał na mnie. A ja lekko się uśmiechnęłam. Szliśmy w milczeniu. Zatrzymaliśmy się przy drzwiach do mojego pokoju.
-świetnie się dzisiaj bawiłem.
-ja też-powiedziałam z uśmiechem
Wtedy złapał mnie za drugą rękę, poczułam jak robi mi się gorąco. Pochylił się i spojrzeliśmy sobie w oczy. Mogłam patrzeć się w jego brązowe oczy cały dzień. Nagle pochylił się jeszcze i pocałował mnie. Czułam jak fala gorąca mnie zalewa. Po chwili oderwaliśmy się od siebie.
-Do jutra-powiedział
-Do jutra-odparłam, a on na pożegnanie dał mi szybkiego całusa i znikł za rogiem korytarza. Weszłam do pokoju pierwsze co to spojrzałam w lustro moja twarz była czerwona.
-O już jesteś- powiedziała Katie. Przestraszyłam się. Nie chciałam żeby coś zauważyła
-O hej-powiedziałam zdenerwowana.
-Jak tam spacer?-zapytała zaciekawiona
-yy wiesz spacer jak spacer-powiedziałam jąkając się
-dlaczego jesteś taka dziwna?
-pfff... ja zdenerwowana no co ty? Słuchaj pomożesz mi z tym francuzem bo nie ogarniam?
-jasne-powiedziała odrobiliśmy lekcje i poszłyśmy pod prysznic.
Tym razem słyszałem jak coś woła moje imię
-Sandie...
-co to było? - zapytałam
-ale co?
-nie słyszałaś nic ?
-nie- powiedziała
i usłyszałam te krzyki skuliłam się i zatkałam uszy
-Sandie nic ci nie jest?
-nie po prostu się źle poczułam. Wracajmy.
-ok- powiedziałam
poszłyśmy do pokoju.
-Na pewno nic ni nie jest?-zapytała Katie
-Tak. Dobranoc
-Dobranoc
Koniec notatki ,idę spać.
Marakuja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz