poniedziałek, 16 września 2013

23 września Pamiętnik Sandie.

 23 września pamiętnik Sandie.
Kolejna noc z tymi krzykami. Czasami boje się zasnąć ale z racji tego ze mało śpię oczy same mi się zamykają. Obudziłam się o 5 ostatnio cały czas się tak budzę. Jak zwykle Katie też nie spała. Zrobiłyśmy to co zwykle poszłyśmy się umyć. Boje się tam chodzić sama i Katie chyba zresztą też.Więc zawsze chodzimy razem. Na szczęście nic się nie działo. Poszłyśmy do pokoju przebrać się w mundurki i ruszyłyśmy w stronę stołówki.Nie byłyśmy głodne ale zaproponowałam ze kupię na kawę. Katie się zgodziła. Czekała na mnie przy wyjściu. Poszłam i zamówiłam i czekałam aż je dostana.
-Hej-usłyszałam za sobą. Odwróciła się i zobaczyłam uśmiechniętego Fabiana był ubrany w mundurek szkolny, gdy go zobaczyłam momentalnie się uśmiechnęłam.
-Hej- odpowiedziałam.Odebrałam kawy. Fabian wziął jedną z nich i powiedział ze mi pomoże.
Podeszliśmy do Katie. Podałam jej kawę. Chciałam zabrać swoją ale zauważyłam ze Fabian właśnie ją pije.
-hej- powiedział fabian do Katie
-cześć-odpowiedziała
-Fabian?-powiedziałam ,a on spojrzał się na kubek.
-przepraszam zapomniałem...-powiedział nerwowo
-spokojnie nic się nie stało- powiedziałam i odebrałam kawę.
-Idziemy na lekcje?-zapytał
-tak- powiedziałyśmy z Katie.Nie będę opisywała lekcji bo to nudy. Po lekcjach poszłyśmy się przebrać. Nathalia rzadko bywała w pokoju a kiedy już była to razem z Katie wychodziliśmy.
No więc przebrałyśmy się założyłam na siebie czarne rurki, czerwona koszulkę i swoje czarne trampki.
-po obiedzie mamy kare razem z Fabianem i Nathanielem-powiedziałam do Katie.
-jak mi nie chce się tam iść
-Mi też nie ale takie życie. Dobra chodź na obiad.
Poszłyśmy na obiad. Zjadłyśmy i udałyśmy się do klasy 06. Jak to kara nudy gadanie w stylu bla bla musicie zmienić swoje zachowanie potem godzina w klasie i wolne. Poszłam do pokoju i dostałam esa od Fabiana.
-odrobimy razem lekcje?
-Jasne to przyjdź do mnie.
-Będę za 5 minut-Uśmiechnęłam się sama do siebie.
-Dlaczego się tak uśmiechasz?-zapytała Katie
-Zaraz będzie Fabian będziemy odrabiać lekcje. Dołączysz się?
-Nie .Mam ochotę na rysowanie- powiedziała wzięła swój szkicownik i zaczęła rysować.
Rozległo się pukanie do drzwi
-Proszę- powiedziałam
Do pokoju wszedł Fabian , miał sobie granatowe trampki ,czarne spodnie, podkoszulek i na to czerwoną koszule w kratkę  . Usiadł naprzeciwko mnie.
-To co bierzemy się do pracy?-zapytałam.
-jasne-powiedziałam
Lekcje odrobiliśmy odrobiliśmy w 40 minut .Potem gadaliśmy ,po jakimś czasie dołączyła do nas Katie. Rozmawialiśmy aż do 20 potem poszłam z Fabianem na krótki spacer. Jak szliśmy to czułam jak Fabian chciał złapać mnie za rękę ale nie miał odwagi .Jedynie co udało mu się zrobić to delikatnie dotykać mojej dłoni, a wtedy czułam ze robi mi się gorąco i się rumienie. O 21 Fabian odprowadził mnie pod pokój z którego było słychać krzyki..
-Musze już iść- powiedziałam
-Wiem
-To do jutra?
-Tak. Dobranoc- powiedział i przytulił mnie. Staliśmy tak przez chwile. Ale krzyki zaczęły narastać. Oderwałam się od Fabiana i powiedziałam mu ze napisze mu co się stało.
Gdy weszłam do pokoju usłyszałam kłótnię dziewczyn.
-co się stało?-zwróciłam się do mojej przyjaciółki
-Ta suka wzięła sobie mój szkicownik!-krzyknęła
-oddawaj to- powiedziałam ze złością
-Nie!-powiedziała
W tym momencie Katie wylała jej wodę na głowę sprytnie omijając jej dłonie w którym trzymała szkicownik. Dziewczyna puściła szkicownik i powiedziała:
-jesteście nienormalne!- i wybiegła z pokoju
Ja zaczęłam się śmiać, a Katie poszła w moje ślady.
Potem poszłyśmy się umyć i położyłyśmy się spać. Przed snem usłyszałam te krzyki więc szybko założyłam słuchawki.Właśnie kładę się spać,dobranoc.
Marakuja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz