środa, 11 września 2013

2 Wrzesień Pamiętnik Sandie

Hej zacznę od przedstawienia się,jestem Sandie White.Mam 16 lat i mieszkam z tatą w Londynie. A teraz on wysłał mnie do szkoły z internatem! Jak mógł! Podobno chciał mi pomóc,rok temu zanim wysłał mnie do poprzedniej szkoły zostałam aresztowana.Ale tylko 3 razy,a on zrobił z tego wielki dramat! Z poprzedniej szkoły mnie wywalili ale tata szybko znalazł mi drugą. Z racji tego ze prawie nie było mnie na żadnej lekcji to muszę powtarzać rok. Teraz jestem w szkole w Granley. Musiałam iść cie zameldować.W recepcji była jakaś niska i gruba baba wyglądała jak troll. 
-dzień dobry -powiedziała-chce się zameldować.
-już proszę o imię i nazwisko.
-Sandie White 
-proszę pokój numer 13 .-wzięłam klucz i poszłam w stronę pokoi.Nie trudno było znaleźć drogę bo cała szkoła była oznakowana Weszłam do pokoju 13, na szczęście byłam pierwsza. Na prawo stało wielkie lustro, spojrzałam na swoje odbicie.Moje czerwone włosy na pewno rzucają się w oczy, tak samo jak mój ubiór: czarna koszulka rise against,czarna skora,szare podarte rurki i czarne glany.Zobaczyłam trzy łóżka. Zajęłam sobie łózko pod oknem.Obok mojego tez było łózko, jeśli osoba mi się nie spodoba to będzie miała pecha że na mnie trafiła ale mniejsza z tym.Zaczęłam się rozpakowywać ledwo się zmieściłam do małej szafy która przypada każdej z nas gdy skończyłam. Położyłam się na łózko włożyłam słuchawki i położyłam się. Po jakiś 2-3 godzinach zobaczyłam że ktoś wchodzi do pokoju jakaś dziewczyna .Szczerze to nie była ubrana najgorzej: rurki, koszulka na ramiączkach, niebieska skora i trampki. Ale jej zachowanie mnie dobiło. Nagle się szeroko uśmiechnęła i mówiła podnieconym głosem:
-hej jestem Katie a ty?-miała tak podniecony głos że aż się przestraszyłam 
-yyy... Sandie 
-miło mi - powiedziała szczęśliwa, serio się jej boje
 -mogę zając łózko koło ciebie?
-ta...-zgodziłam się bo może być gorzej. Zaczęła się rozpakowywać, a ja usiadłam na łózko i zaczęłam ją obserwować po jakiś 40 minutach skończyła.
-idziemy razem na spotkanie nowych ?
-jest takie coś?
-tak dla tych co przybyli dzień wcześniej.
-aha ok-dziwne dlaczego ona jest miła ? Nie wiem.
-to choć-powiedziała.Szliśmy w milczeniu. Miałyśmy iść do sali numer 7.Przed drzwiami spotkałyśmy 2 chłopaków
 -boże...-szepnęła.Pod nosem powiedziała patrząc na jednego z nich.Był to wysoki blondyn,piwne oczy i opaloną cerę, a drugi zupełnie kasztanowe włosy ,biały podkoszulek z hollwood undead ,czarną skórę, czarne rurki i czarne converse .Miał brązowe oczy.Zauważyłam że za długo się na niego gapię, wiec odwróciłam wzrok.
-to jest Nathaniel- powiedziała z ironia Katie
-hej-powiedział i podał mi rękę.
 -hej- powiedziałam i podała mu rękę.
 -a to fabian - powiedziała.Chłopak chyba się na mnie zagapił bo zawstydzony podał mi rękę
-hej -wydusił z trudem i podał mi rękę.
 -hej - powiedziałam zawstydzona i podałam mu rękę. Weszłyśmy do sali, było bardzo mało osób.Razem z nami może 8 ,więc spotkanie minęło szybko . Oprowadzili nas po szkole i opowiedzieli o zasadach czyli same nudy .bla bla.Nikogo nie słuchałam.Więc kiedy skończyła się ta nuda poszliśmy z katie do pokoju. Gdy weszliśmy katie zaczęła rozmowę
-jak ci się podoba szkoła?
-szkoła jak każda.
-a i widzę ze masz gust muzyczny
- a ty jakiego gatunku słuchasz?
-rock
-super-szczerze mówiąc ucieszył mnie fakt że ona słucha takiej muzyki, może wreszcie się z kimś zaprzyjaźnię?
-dlaczego jesteś w tej szkole?
-zapytałam-mama chciała żebym rozwinęła swoje umiejętności szczególnie że jest tu drużyna piłki nożnej
-ty tez grasz w piłkę nożna? Super mamy dużo wspólnego
-a jak było z tobą?-zapytała.Nie wiem dlaczego to zrobiłam ale coś we mnie pękło i chciałam się komuś wyżalić .Nigdy nikomu nie mówiłam co czuje 
-wiesz żyje sama z tata.Mamy nigdy nie poznałam .Aresztowali mnie trzy razy, chciałam zwrócić na siebie uwagę.Tata znalazł sobie narzeczoną .Z poprzedniej szkoły mnie wywalili i do tego powtarzam rok.jeszcze wiele osób mówi mi ze jestem niemiła
-nie prawda jesteś miła tylko trzeba cie poznać
.-dzięki
-a co do rodziców to ja wychowywałam się bez ojca i tez nigdy go nie poznałam.
-miło jest gadać z kimś kto to rozumie
-powiedziałam-mi tez miło się z tobą rozmawia. I tak przez pół nocy rozmawiałyśmy myślę ze to początek mocnej przyjaźni...
Marakuja i Kaktus

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz